Sezon 2025/2026 nieubłaganie zmierza ku końcowi. W bieżących rozgrywkach polskiej ekstraklasy obejrzeliśmy dotąd 29 spotkań Arki Gdynia. I choć do zakończenia kampanii pozostało raptem kilka kolejek, bój o utrzymanie w dalszym ciągu trwa w najlepsze. Jednym z uczestników tejże batalii jest właśnie Arka, dla której każdy kolejny mecz automatycznie otrzymuje status arcyważnego spotkania. Takowym też będzie ten najbliższy, w Gliwicach. Gdynianie na terenie województwa śląskiego zmierzą się z Piastem, czyli drużyną walczącą również zaciekle o pozostanie w krajowej elicie. Areczko, wygraj to dla nas!

947d7600_piast-vs-arka-zapowiedz.jpg

Miniona niedziela pozostawiła po sobie spory smak niedosytu i niezadowolenia. Arka przegrała przy ulicy Olimpijskiej 0:3 z Jagiellonią Białystok, jednakże wynik mógł finalnie prezentować się zupełnie inaczej. Ofensywna nieskuteczność naszych piłkarzy miała niestety duży wpływ na końcowy przebieg. Żółto-niebiescy nie potrafili zamienić dogodnych okazji na bramki. Jako że te lubią się mścić, i tamtego dnia owe powiedzenie znalazło swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości. Drużyna z Białegostoku wypunktowała Arkę, wiedząc, w którym konkretnym momencie zadawać niebezpieczne ciosy. Sfrustrowani takowym obrotem spraw zarówno kibice, jak i piłkarze, liczą w poniedziałek na powrót na zwycięską ścieżkę. Gdyński beniaminek w ramach meczu 30. kolejki zagra przeciwko Piastowi Gliwice. Trójmiejska ekipa, plasująca się na 16. pozycji w tabeli, sprawdzi się, rywalizując z zespołem ulokowanym na miejscu 15. Olbrzymie emocje wręcz gwarantowane. 

Nie skłamiemy pisząc, że Piast to stały bywalec Ekstraklasy. Niebiesko-czerwoni, odkąd w edycji 2011/2012 zanotowali awans do najwyższej klasy rozgrywkowej, już z niej się nie wymeldowali. Gliwicka drużyna od ponad dekady ma zaszczyt należeć do grupy przedstawicieli elity. W trakcie tych kilkunastu rozegranych dotychczas sezonów zdarzyło jej się sięgnąć po historyczne dla siebie Mistrzostwo Polski, a także zakończyć ligę na 2. czy 3. lokacie. Mowa kolejno o kampaniach 2018/2019, 2015/2016, jak i również o 2019/2020. Były uczestnik eliminacji do Ligi Mistrzów i Europy swe osiągnięcia może w tej chwili jedynie powspominać. Dyspozycja gliwiczan od początku tej kampanii w żadnym stopniu nie przypomina tej z cieszącej tamtejszych fanów przeszłości. Gliwiczanie wraz z Arką drżą bowiem o pozostanie w lidze i wciąż nie są pewni zachowania ekstraklasowego bytu. Gracze z Gliwic, od października zeszłego roku prowadzeni przez trenera Daniela Myśliwca, dzierżą o 2 oczka więcej niż Arka. Odnośnie poniedziałkowego pojedynku jasne zatem jest jedno: w przypadku tryumfu gdynianie przeskoczą Piasta. Trzymamy kciuki za taki scenariusz. 

Co prawda umiejscowienie gliwiczan od dłuższego czasu pozostawia wiele do życzenia, lecz nie da się ukryć, że zmiana szkoleniowca, która nastąpiła tuż przed przegranym meczem w Gdyni z Arką, wyszła Piastowi na zauważalny plus. Daniel Myśliwiec przejął obowiązki ówczesnego trenera Maxa Moldera. W chwili trenerskiej roszady zespół zajmował ostatnie miejsce, przywdziewając łatkę czerwonej latarni ligi. Progresowe rezultaty wkrótce wygrzebały drużynę z dna strefy spadkowej. Zauważono nawet, że banda Myśliwca była w pewnym momencie najlepiej punktującą drużyną w całej stawce. 40-latek potrafił postawić Piasta na nogi, przywracając jednocześnie sympatykom Gliwickiego Klubu Sportowego wiarę w to, że ich zespół zakotwiczy na kolejny sezon w ekstraklasie. Zdołał jeszcze awansować z Piastem do ćwierćfinału Pucharu Polski, pokonując na etapie 1/16 finału Odrę Opole. I choć obecna kampania dobiega ku kresowi, "Koguty" nadal mają prawo się martwić o to, czy plan utrzymania zostanie zrealizowany. Nastrojów z pewnością nie poprawiają niedawne klęski poniesione kolejno w Niecieczy i u siebie z Pogonią Szczecin. Z kolei przed kilkoma dniami mecz Piasta zakończył się dla niego happy endem. A to za sprawą podziału oczek w Gdańsku. Goście, którzy od 24. minuty musieli sobie radzić, grając w dziesięciu, ostatecznie wymienili się punktami z Lechią. Na finiszu starcia Patryk Dziczek, przy stanie 0:1, zamienił rzut karny na gola. Swoją drogą to premierowy remis Piasta w 2026 roku.

We wspomnianej minucie z murawy za bezpardonowe wejście wyleciał Emmanuel Twumasi. Zawodnik z Ghany za ten incydent został wykluczony z udziału w dwóch najbliższych spotkaniach. Prawego defensora ominie więc mecz z Arką. Sam 28-letni gracz z amerykańskim paszportem w trwającym sezonie regularnie dostaje szanse od trenerów. Daniel Myśliwiec, stawiający na ustawienie 4-2-3-1, tak jak w Arce Dariusz Banasik, będzie musiał przywołać na zastępstwo inne nazwisko. 

Zarząd Piasta podczas zimowego okienka transferowego zdecydował się na sprowadzenie paru piłkarzy. Do naszego państwa po latach wrócił bramkarz Dominik Holec. Słowak, reprezentujący w przeszłości barwy Lecha Poznań, w nowym zespole zadebiutował na gdańskim obiekcie. W styczniu zawodnikiem Piasta okrzyknięto Eltona Fikaja, Albańczyka urodzonego na terenie Grecji. Boczny obrońca pełni na razie rolę zmiennika. Do Gliwic przybył również Ivan Lima. Ściągnięty z rezerw Benfiki Portugalczyk swym postępowaniem  podpadł szkoleniowcowi Myśliwcowi. Młody skrzydłowy wyjazdową rywalizację z Bruk-Betem rozpoczął z perspektywy rezerwowego. Na placu gry zameldował się na około pół godziny przed końcem spotkania. Lima do szatni zszedł przedwcześnie samemu. Powodem takiego zdarzenia była ujrzana przez niego druga żółta, a w konsekwencji czerwona kartka. Oba przewinienia popełnił raz po razie. Ivan nie znalazł się w kadrze meczowej na potyczki ze szczecinianami i gdańszczanami. Golkiper Jakub Grelich oraz ofensywny pomocnik Oliwier Maziarz - to natomiast zawodnicy drugiej drużyny Piasta, którzy dostąpili zaszczytu trenowania z seniorami. Na podobny ruch postawili ludzie z Gdyni. Oficjalny serwis Arki poinformował o włączeniu trzech juniorów do pierwszego składu. W tym przypadku mowa o pomocnikach - Nikodemie Gozdeckim (rocznik 2006) i Jakubie Klockowskim (2007). Ponadto szansę dostał obrońca Wojciech Zacharewicz (2006). 

W Gliwicach nie obyło się bez odejścia przynajmniej jednego zawodnika. Z kolegami z drużyny pożegnał się Erik Jirka, rodak Holeca. Napastnik dla Piasta wystąpił łącznie w 36 meczach, strzelając w nich 5 bramek i notując dodatkowo 2 asysty. Jirka definitywnie przeszedł do GKS-u Katowice. Poza tym dwójka graczy, tzn Levis Pitan i Dawid Rychta, powędrowała na wypożyczenia. 

Liczba strzelonych goli w wykonaniu gliwiczan jest zbliżona do tej przez Arkę. Poniedziałkowi gospodarze bramkarzom drużyn przeciwnych wbili dotąd 35 bramek. Najskuteczniejszy gracz naszych nadchodzących oponentów to Jorge Felix, z zapisanymi 4 trafieniami i 3 ostatnimi podaniami. Hiszpan nieprzerwanie od kilku sezonów stanowi o sile ataku swojego klubu. Identyczną ilość goli zgromadził German Barkovskiy, białoruski napastnik wypożyczony do czerwca bieżącego roku z Puszczy Niepołomice. 3 zdobycze bramkowe ma defensywny pomocnik Patryk Dziczek (+3 asysty, skrzydłowy Leandro Sanca (+2), a także wspomagający snajperów wysunięty gracz środka pola Michał Chrapek. 2 zdobytymi bramkami poszczyci się z kolei lewy napastnik Hugo Vallejo (+2 asysty), wraz ze stoperem Juande Rivasem (+ asysta) oraz ustawionym na szpicy Adrianem Dalmau. 3 końcowe zagrania są w posiadaniu środkowego obrońcy Igora Drapińskiego, jak i ofensywnego pomocnika Oskara Leśniaka. Sam Piast musiał do tej pory 39 razy wyciągnąć piłkę z własnej siatki. Na tle niektórych drużyn to i tak nienajgorszy wynik. Arce ów nieprzyjemny incydent przydarzył się aż 50-krotnie. Więcej bramek od Arki straciły jedynie dwa zespoły - Termalica i Lechia. W poprzednich meczach Dariusz Banasik wystawiał Jędrzeja Grobelnego, który mimo kilku kapitulacji miewał na boisku dobre momenty. Niewykluczone, że i teraz, za 3 dni, stanie między słupkami. 

Historia spotkań pomiędzy Arką Gdynia a Piastem Gliwice sięga pamięcią do roku 1961. To właśnie wtedy oba zespoły zmierzyły się ze sobą po raz pierwszy. Wówczas w Gliwicach padł remis 1:1. Najwyższe zwycięstwo żółto-niebieskich nad "Kogutami" odnotowano na początku lat 70-tych. Arka, nie mając litości dla gliwiczan, rozbiła ich 7:0. Ogólnie rozegrano 41 starć. W Gdyni częściej z wygranej cieszył się MZKS. Wyjazdy do Gliwic bywały dla naszych piłkarzy zazwyczaj ciężkie. Dotąd w 12 domowych spotkaniach niebiesko-czerwona ekipa tryumfowała nad Arką. Arkowcom sztuka pokonania Piasta na jego terenie udała się 3 razy. Na starcie przyszłego tygodnia graczy z Gdyni czeka trudne zadanie. Ono jest jednak jak najbardziej wykonalne. I my w to mocno wierzymy. W rundzie jesiennej Arka zdołała pokonać przy Olimpijskiej gliwickich przeciwników. Dwie szybkie bramki zapisali Dawid Kocyła i Kamil Jakubczyk. Piast był już w tamtej chwili prowadzony przez Daniela Myśliwca. Żółto-niebiescy potwierdzili, że można. 

Po trzech rywalizacjach, odbytych pod okiem Dariusza Banasika, należy stwierdzić, że gra gdynian nieco się ożywiła. Ci coraz śmielej dochodzą do sytuacji podbramkowych, nie obawiając się przy tym podejmować odważnych decyzji. Przecież w meczu z Jagiellonią mogły, a nawet powinny wpaść co najmniej dwa gole dla Arki. Zabrakło koncentracji, zachowanego spokoju do końca. Ale tak to bywa w tej piłkarskiej karierze, że nie zawsze wszystko idzie zgodnie z zamierzeniem. Świetnie wiedzą o tym Vladislavs Gutkovskis, Oskar Kubiak, Dawid Gojny czy Dominick Zator. Każdemu się zdarza, bo nikt nie jest idealny. Raz jeszcze dziękujemy za walkę i nieodpuszczanie. Sam Zator, Kanadyjczyk dzierżący polskie obywatelstwo, to niewątpliwie jeden z wygranych zmiany szkoleniowca w Arce. Od kiedy trener Banasik tutaj pracuje, Dominick systematycznie pojawia się w wyjściowym zestawieniu. Cierpliwie na swoją szansę oczekuje Marc Navarro. Podobnie sprawa ma się z Kike Hermoso. Hiszpan najwidoczniej "wygryzł" Serafina Szotę. Ten ostatnimi czasy zasiada przeważnie na ławce rezerwowych. "Gutek" i "Oski" również korzystają z aktualizacji na stanowisku trenera. Pod batutą opiekuna Banasika strzelili już po 2 gole - w pojedynkach z Zagłębiem Lubin i Cracovią. Wraz z Sebastianem Kerkiem stanowią o mocy ofensywy gdyńskiej drużyny. Okazałe cyfry ich autorstwa wiele na to wskazują. Niemiec z 4 trafieniami i 7 asystami uchodzi za lidera gdynian. Gutkovskis, który w trzech minionych spotkaniach oddał 8 strzałów celnych, zdobył z Kubiakiem 3 bramki. Warto przypomnieć, iż Vladislavs oraz Oskar do zespołu dołączyli dopiero na wiosnę.

Arbitrem głównym spotkania Piast vs Arka będzie Szymon Marciniak z Płocka. Odpowiedzialność związana z obsługą systemu VAR spocznie na Bartoszu Frankowskim.

Spotkanie wielkiego dla Arki kalibru rozpocznie się o godzinie 19:00. Powiemy wprost - nie ma innej opcji niż zwycięstwo. Ten mecz musimy wygrać! Drużynę Arki stać na utrzymanie. Ona jest w stanie podołać temu wyzwaniu. W tym niełatwym okresie musimy być oparciem dla piłkarzy. W końcu gramy w dwunastu. Nieustannie Arka Razem! Ewentualna wygrana diametralnie odpędzi straszące spadkiem widmo. Wspólnie zebraną energią jedziemy do Gliwic, by ponieść zawodników do upragnionego zwycięstwa i tradycyjnie przebywać tam, gdzie Arka gra. Na sektorze wesprą nas kumple z Polonii Bytom. Arka Gdynia i Polonia, hej! Niech ten poniedziałek zostanie naprawdę przyzwoicie zapamiętany.

"Naprzód, Arkowcy!
Ambicja dzisiaj wam każe,
grać na całego,
i walczyć do upadłego!
Bramki zdobywać i wszystkie mecze wygrywać!
Arka, my z Wami,
my za Was życie oddamy!"